piątek, 7 czerwca 2013

Mowa ciała plus tekst, z czym to się je.

Witamy, witamy! Są pewne przeszkody: nadmiar obowiązków, problemy ze sprzętem lub ludzki brak weny. Ogłaszam pełen nawrót do blogowania, gdzie ja- Karolina, razem z Anią, będziemy służyły dobrym słowem logopedycznym. 

W maju tego roku zaczęłyśmy współpracę z Kołem Naukowym Progres. Miałyśmy przyjemność poprowadzić warsztaty z dykcji i emisji głosu na WNEiZ. 


MOWA CIAŁA A PREZENTACJA TEKSTU
Komunikacja niewerbalna, czyli to, co przekazujemy ciałem jest  bardzo ważna w kontaktach z drugim człowiekiem. Za pomocą odpowiednich gestów możemy wyrazić często dużo więcej, niż poprzez słowa. Jeśli zaprezentujemy się rozmówcy w odpowiedni sposób, możemy na tym zyskać, dlatego warto spróbować kontrolować swoje ciało. Jest to trudne, ale możliwe.
Pierwszy kontakt z naszym rozmówcą/przyszłym pracodawcą to zazwyczaj uścisk dłoni. Na pewno często słyszeliście o tym, jak powinno się to zrobić dobrze, jednak w stresie bardzo łatwo o tym zapomnieć. Uścisk powinien być pewny, ale nie za mocny. Jeśli będziemy robić to gwałtownie i z siłą, nasz pracodawca będzie podświadomie myślał, że chcemy go zdominować, jesteśmy aroganccy i zbyt pewni siebie. Nie możemy też uścisnąć jego dłoni zbyt łagodnie tzw. uścisk śniętej ryby. Bardzo często nam kobietom zdarza się taki uścisk. Ważne jest jednak, aby pokazać swój dynamizm, chęć i zapał do pracy, którego przecież na pewno nam nie brakuje. Podczas tego gestu nie możemy spuszczać wzroku na podłogę, jak gdybyśmy się czegoś wstydzili, bądź coś ukrywali. Może to byś krótka konfrontacja oko-oko lub patrzenie na usta rozmówcy. Bardzo dobrym trikiem jest patrzenie poniżej linii oczu tuż przy nosie. Druga osoba nie czuje dyskomfortu podczas gdy zaglądamy prosto w oczy, ale nie czuje się ignorowana, ponieważ cały czas śledzimy, to co on/ona mówi.
Kiedy już przystąpimy do samej rozmowy, ważne jest to, jak siedzimy/stoimy. Gdy usiądziemy, ważne jest kontrolowanie rąk i nóg. Nogi powinny stać prosto, nie najlepiej wygląda, jeśli zakładamy jedną nogę jest to tzw. czwórka lub pozycja kontry. Jesteśmy zbyt pewni siebie, swoich umiejętności. Gdy skrzyżujemy maksymalnie nogi (panie mają tendencję do tego), wtedy będziemy uważane za skryte i nieśmiałe. Gdy skrzyżujemy stopy do siebie, pokazujemy brak inicjatywy, ale gdy zakładamy stopy na siebie, wykazujemy niedbałość. Kobiety powinny mieć nogi ułożone prosto, lub przynajmniej założone na siebie tak jak robi to pani Jaworowicz 
Najtrudniej jest kontrolować ręce, ponieważ zazwyczaj one są najbardziej widoczne przy rozmowie z drugą osobą. Dłonie powinny być widoczne, w pozycji otwartej. Nie chowamy ich pod biurkiem. Wtedy pokazujemy, że nie mamy nic do ukrycia. Skrzyżowane ręce na piersiach to postawa negatywna lub obronna, pokazujemy, że nie czujemy się bezpiecznie w otoczeniu danej osoby, lub czegoś ni rozumiemy. Dotykanie opuszkami palców wywołuje za to śmiech, ponieważ kojarzy się bardziej z politykami, bądź ludźmi, którzy używają mądrych słów i terminów, ale tak naprawdę nie bardzo wiedzą o czym mówią. Zaciśnięte pięści pokazują emocje. O ile możemy sobie na to pozwolić przy kontaktach z rówieśnikami, tak przy rozmowie kwalifikacyjnej, to nie jest dobre posunięcie. Musimy pokazać się jako osoby, które kontrolują swoje uczucia. Nikt nie chce pracownika, który już na samej rozmowie bardzo się denerwuje.

Tzw. tiki:
Chrząkanie – kompleks niższości i wrodzona nieśmiałość.
Pukanie palcami – egoizm, roztargnienie.
Głaskanie brwi – upodobanie do mówienia nieprawdy.
Pociąganie nosem – pesymizm.
Częste przyglądanie się swoim paznokciom – udawanie.
Kołysanie się na krześle – nieśmiałość.

Powtarzanie tych samych zwrotów – słabość charakteru.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz